teraźniejszość + przyszłość...

co się teraz dzieje? w sumie to nic ciekawego...
jestem w trakcie ogarniania dokumentów jakie zabrałam z domu matki.

była z nią w banku, w którym ma  konto, i w którym nabrała kredytów... wystawiono mi pełnomocnictwo do konta. spłaciłam kartę kredytową i kazałam ją zablokować - od 1 maja nie powinna już działać.

założyłyśmy jej konto w banku, który obsługuje moje konta. mam tam zaprzyjaźnione panie, które od razu ściągnęły mi info z bik nt. kredytów mojej matki. ufff... tylko te dwa kredyty... nie ma nic więcej. w sumie jest to nawet powód do radości ;)

teraz, wraz z paniami z "mojego" banku, działamy tak, ażeby wziąć kredyt z dużo mniejszym oprocentowaniem i spłacić tamte...
w chwili obecnej możemy wziąć (w sensie matka może) wziąć kredyt, który będzie ją dużo mniej kosztował niż tamte dwa - uważam, ze jest to super rozwiązanie.
dzięki temu będzie miała troszkę więcej kasy w kieszeni w skali miesiąca.



0 komentarze:

Prześlij komentarz