od dzisiaj blog zmienił nazwę ze "zbieractwo i wieczne życie na kredycie" na "dda i matka".
i to jest mój podstawowy problem - jestem dda
i muszę to głośno i wyraźnie powiedzieć:
jestem dda
jako dorosłe dziecko alkoholika mam ogromną potrzebę sprawowania kontroli. dodatkowo role "matka - dziecko" odwróciły się w moim domu ok. 23 lata temu. od tego czasu to ja jestem matką dla mojej matki. i to jest straszne... miałam wtedy 7 lat.
kilka razy podejmowałam terapię, ale zawsze przerywałam... dopiero w 2012 roku poszłam i skończyłam, ale okazało się, że nie wszystko przerobiłam.
byłam dzisiaj z mamą u psychoterapeutki - moja matka będzie do niej chodzić na zajęcia a'la "warsztaty", a ja muszę zdecydowanie poddać się terapii... oczywiście nie jest tak, że ktoś mnie zmusza. ja chcę w końcu przerobić moje życie, aby móc żyć normalnie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz